czwartek, 19 stycznia 2017

nowe (stare) hobby nr 2

Rysunek ołówkiem... nie mam żadnej wiedzy, żadnych podstaw jeśli chodzi o rysowanie... nigdy się tego nie uczyłam. Rysuję tak jak umiem... nie z pamięci, bo tego nie potrafię... rysuję tak jak widzę, albo raczej próbuję tak rysować... albo raczej rysowałam. To są rysunki sprzed 6 lat, trochę się zaniedbałam :/ ale postanowiłam wrócić do tematu pod wpływem posta Edyty z Pracowni Jabłonie. 
Zerknijcie do niej, mnie tam daleko, ale chociaż popróbuję... 
poniższy obrazek jest aktualny, ołówek w ręce po 6 latach ;)






Co myślicie?

wtorek, 10 stycznia 2017

nowe hobby nr 1

Tak już mam, że interesuje mnie wiele rzeczy. Nie umiem się zatrzymać na jednym... choć mam jedno marzenie... od pewnego czasu, jedno i to samo... może kiedyś się spełni ;) Ale nie o marzeniach miało być. 
Lubię coś robić, wytwarzać, ozdabiać... wykonywać coś własnymi rękoma... w pewnym sensie przynajmniej... choć chciałabym kiedyś móc być twórcą od samego początku powstania danej rzeczy... Żeby za bardzo nie mącić, chcę na początek pokazać coś co mi się ostatnio spodobało...










Mixed-media czyli po mojemu tworzenie/ozdabianie czegoś czym się da. "Mixed-media inaczej mówiąc mieszanie. Sztuka mediowa odnosi się bowiem do wizualnej formy obrazu, która łączy różne media w ramach jednego dzieła"- taki opis znalazłam na blogu decokreacje
A zaczęło się od nieudanego decoupage i transferu... a potem oba pudełka leżakowały sobie długi czas zanim ponownie na nie spojrzałam...
Co sądzicie?

środa, 4 stycznia 2017

podsumowanie 2016


Zwykle z końcem roku każdy z nas robi jakieś podsumowania, wyciąga jakieś wnioski, snuje plany na przyszłość czy robi noworoczne postanowienia. Mam i ja kilka takich planów czy może postanowień- teoretycznie większym czasem dysponuję (haha ;D) więc może się uda :)
Lecz zanim przejdę do nowego roku, pożegnam stary i zrobię małe podsumowanie tego co się wydarzyło.
Przede wszystkim w roku 2016 pojawił się w naszym domu nowy członek rodziny


i w związku z tym też pojawiła się moja dzika miłość do gwiazdek...





Poza gwiazdkami spodobała mi się czerń. Zuźce- mojej starszej Potomce zmajstrowałam kilka pudełek, komódkę i segregatory





a małej Zosi namalowałam obrazek

 
różowy żyrandol też musiał zmienić odzienie


Przy okazji zrobiłam podsumowanie całości mojego blogowania i okazało się, że największą popularnością cieszą się posty dotyczące mieszkań gwiazd z kolażami jak stworzyć wnętrze w podobnym stylu

 dom Natalii Kukulskiej opisany tu 

 
dom Katarzyny Grocholi opisany tutaj


dom Katarzyny Dowbor który pokazałam jako pierwszy tu


a także kolaż z planem urządzenia pokoju Zuźki

Mnie się bardzo spodobała zabawa z wyszukiwaniem mebli i sprzętów, które pasują do danego wnętrza...  
i na tym właśnie zamierzam się skupić 
Zerkajcie, komentujcie, zapraszam :)
 

czwartek, 29 grudnia 2016

stół nie musi być nudny


Stół to takie miejsce wokół którego wiele się dzieje. Czasem stanowi centralny punkt domu przy którym spotykają się znajomi na imprezach czy też domownicy podczas różnych swoich zajęć. Szczególnie w dużym domu w którym stół jest duży, ale w mieszkaniu niekoniecznie. W zwykłym, standardowym mieszkaniu stół w zasadzie służy do spożywania posiłków, ewentualnie do tego żeby usiąść przy nim z laptopem (jeśli nie mamy swojego biurka). 


 U mnie (w zwykłym, standardowym mieszkaniu) stół stoi w kuchni. Jest oczywiście drewniany, choć w stanie dość „zużytym” i nie jest typowym stołem jadalnianym. Jest natomiast miejscem przy którym siedzą u nas goście- jakoś wszyscy wolą siedzieć w kuchni :) Dlatego też ten stół musi jakoś wyglądać...
i taką sobie wymyśliłam stylizację






 Czerwona ściana z tyłu ma być ceglana (za jakiś czas... tylko nie wiem kiedy :/)
 


Lubię takie drewniane popierdółki :)

niedziela, 25 grudnia 2016

życzenia

Moi Drodzy
życzę Wam radosnych, rodzinnych Świąt
jeśli nie białych, to chociaż słonecznych :)
Spełnienia prezentowych marzeń
i szczęścia w oczach najbliższych, 
radości z oryginalnie zapakowanych podarunków,
i dumy z pięknie przystrojonych wnętrz.
 A w nowym roku niech Nam wszystkim nie zabraknie zapału, 
i radości tworzenia,
ciągłej chęci nauki i doskonalenia
i głów pełnych pomysłów.
życzę Wam ja- July tj. Julita :)
 

piątek, 16 grudnia 2016

czarno biało


Zuźkowy pokój przeszedł kolejną zmianę, tym razem już na długo bo i zmiana duża... dziecku memu zamarzyło się nowe łóżko, ale nie byle jakie łóżko... i nowe biurko, ale nie byle jakie biurko, bowiem jedno z drugim tworzyć miało jedną całość. I taki twór znalazł się w Jysk. 





 
Co tu dużo pisać, mebel jest duży, stabilny, ale jednocześnie dość lekki... nie zapełniony łatwo jest przesuwać. Przede wszystkim jednak, mimo swoich gabarytów (200x185) nie zajmuje dużo miejsca, a właściwie sporo tego miejsca odzyskaliśmy, to w końcu biurko i łóżko w jednym, a więc jakby jednego mebla z pokoju mniej. Samo złożenie go nie jest trudne, choć zajęło nam sporo czasu, jakieś 6 godzin :\ Instrukcja jak w meblach z Ikea, ale niektóre rozwiązania Jysk ma zdecydowanie lepsze np. zawiasy w szafie. Cena też dobra, wcześniej mebel kosztował ponad 2 tyś, później jakieś 1600zł, a w black friday (dniu mega promocji i obniżek cen!) był o 100zł droższy :\ 
Póki co sprawdza się doskonale, dziecko zadowolone, ma wielkie łoże pod sufitem, spore biurko i dużą szafę, w której może trzymać co chce, a nawet tak wchodzić, a ja... rozbabranego łóżka chociaż nie widzę :D


Przy okazji Zuźka taką drewnianą książkę sobie pomalowała i ozdobiła


pomalowała sobie drewniane litery w modny wzorek


  
a ja małej Zośce taki plakat namalowałam (podobają mi się plakaty dla dzieciaków, ale dla mnie są za drogie, wobec czego zrobiłam go sama)


Pozdrawiam z czarno białego pokoju moich "mrówek Z"- Zuźki i Zośki :)